Szczyt, o którym myślisz, nie musi być na liście — i to właśnie takie wyjazdy lubię układać najbardziej. Powiedz mi, jaki to szczyt, a ja zaplanuję drogę i harmonogram, by dać Ci realną, bezpieczną szansę na wejście.
Każdy alpinistyczny wyjazd na zamówienie planuję od końca — od Twojego celu. Od pierwszego czterotysięcznika po techniczną grań czy wielodniowy trawers: zaczynamy od tego, na czym chcesz stanąć, a potem układamy drogę, aklimatyzację i warunki, które to umożliwią.
Wysokie szczyty nagradzają przygotowanie i uczciwą ocenę sytuacji. Powiem Ci wprost, czego wymaga dany cel, pomogę Ci się do niego przygotować, a w danym dniu będę czytać górę — pogodę, śnieg, czas — tak, by decyzja o wejściu lub odwrocie zawsze była właściwa.
Możemy iść od schroniska do schroniska w głębi masywu albo działać z jednej bazy, indywidualnie lub w małym zespole linowym. To góry dyktują warunki; moim zadaniem jest sprawić, byś poruszał się w nich dobrze.
Kilka pomysłów na początek
Twój pierwszy czterotysięcznik
Klasyczne lodowcowe wejście przygotowane pod pierwszy duży szczyt — umiejętności, aklimatyzacja i tempo, by wejść na górę i cieszyć się nią.
Wybrana grań lub ściana
Cel, o którym czytałeś i który chcesz mieć dla siebie. Ocenimy go uczciwie i ułożymy plan wyjścia.
Wielodniowy trawers
Połącz szczyty od schroniska do schroniska — tydzień w stylu Spaghetti Tour przez wysokie Alpy, dopasowany do Twojej formy i terminów.
Góra czeka.
Zaplanujmy Twoją drogę.
Napisz mi o swoim celu, terminach i doświadczeniu — a ja ułożę wyprawę wokół nich.

